The XX – w stronę kosmosu Briana Eno
Zmieniony: niedziela, 24 stycznia 2010 23:51 Wpisany przez wojtas czwartek, 21 stycznia 2010 09:02
Dwudziestoletni ludzie to kipiące maszyny parowe – taki początek industrializacji. Muzycy w tym wieku zazwyczaj wykrzykują swój bunt tak głośno, że sami się zagłuszają, a po chwili zakładają sobie krawat na szyję. W pełni stają się szarymi szczurkami. Przy dobrych wiatrach zamykają się w złotej klatce producentów. Tylko nieliczni stają się legendami i nawet umierając pozostają młodzi. Przed jakim światem zatem buntuje się The XX? Ich muzyka nie krzyczy żeby coś zagłuszyć, ich muzyka wykorzystuje ciszę, żeby nawrzeszczeć na świat. Płyta jest niesamowita! The XX z każdym dźwiękiem coraz mocniej zabierają mnie do fascynującej krainy. Album czwórki dwudziestolatków otacza jak kołdra ze śnieżnobiałych letnich chmur i pozwala przytulić się do gwiazd – nie zawsze błyszczących. Podobnych doznań dostarcza muzyka Briana Eno. Myślę, że młodzież zaczęła pościg za geniuszem. Oczywiście The XX i Brian Eno to pozornie różne światy. Ale czy muzyka zabierająca duszę w kosmos nie powinna trzymać się razem?
źródło: TrzyPeEm

2009 - 2010 © Kampus24.pl Team
